 |
proponowana lokalizacja Małego Rynku
przy ul. Franciszkańskiej
(fot. Google Maps) |
Kilka lat temu lokalne
media informowały o koncepcji stworzenia na terenie najstarszej
części miasta Krosna, placu, który miałby zostać nazwany „Małym
Rynkiem”.
Nowy plac miałby powstać w okolicach klasztoru franciszkanów,
zajmując tereny obecnego placu parkingowego przy ul.
Franciszkańskiej, skweru pomiędzy owym parkingiem a ul.
Spółdzielczą, a także parcelę zajmowaną obecnie przez
przeznaczoną do wyburzenia kamienicę przy ul. Spółdzielczej. Idea
generalnie, jak sądzę, warta jest realizacji, nasuwają się jednak
pewne przemyślenia.
Tak się złożyło, że
w Krośnie nie było w przeszłości na obszarze, który umownie
możemy nazwać Starym Miastem, innego miejskiego placu targowego
oprócz właściwego Rynku, analogicznego do Małego Rynku w
Krakowie, pl. Rybnego w Tarnowie, czy pl. św. Michała w Sanoku. Nie
powstało też nigdy na terenie Krosna jeszcze jedno założenie
miejskie z własnym placem rynkowym – jak pl. Wolności w
Rzeszowie, pl. Wolnica w Krakowie czy rynki dawnych warszawskich
jurydyk. Nawet sztuczne wykreowanie takiego placu wzbogaciłoby więc
zapewne Stare Miasto o dodatkowy koloryt i ciekawie urozmaiciło
przestrzeń miejską.
Tymczasem niewielu
krośnian zapewne zdaje sobie sprawę z istnienia placu, który dużo
bardziej, moim zdaniem, zasługiwałby na nazwanie go Małym Rynkiem
(o ile by w ogóle takowy miał w Krośnie powstać), mianowicie o
niewielkim placu u zbiegu ul. Piłsudskiego i Słowackiego, w
sąsiedztwie Pałacu Biskupiego.
Pierwotna lokacja miasta Krosna
Jak wiadomo, nie jest
znana dokładna data lokacji Krosna, która nastąpiła zapewne w
latach 40. XIV wieku, wkrótce po przyłączeniu do Polski Rusi
Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego. Z całą pewnością wiadomo
jedynie, iż Krosno istniało już jako miasto lokacyjne przed rokiem
1367, kiedy to wystawiono dokument dotyczący sprzedaży
krośnieńskiego wójtostwa, który, jak się uważa, był wzorowany
na wcześniejszym akcie lokacyjnym. W oparciu o tą wiedzę historyk
sztuki Piotr Łopatkiewicz przedstawił przed kilkunastu laty tezę,
jakoby zachowany do dziś średniowieczny układ urbanistyczny Krosna
z obecnym Rynkiem został ukształtowany właśnie dopiero w
okolicach roku 1367. Dopiero w czasie gdy został wydany wspomniany
dokument miałaby, zdaniem P. Łopatkiewicza, dokonać się właściwa
lokacja miasta, zaś mniej więcej dwie dekady wcześniej miasto
miało być lokowane w innej postaci i na nieco innym obszarze.
Pierwotna lokacja miałaby mianowicie obejmować teren około
dwukrotnie mniejszy, zajmując jedynie część wzgórza
staromiejskiego. Obszar miasta miałby rozciągać się od okolic
obecnej poczty głównej do obecnej zachodniej pierzei Rynku. Za
wiarygodnością tej tezy przemawiać może fakt, iż na tym terenie
znajdował się zarówno kościół parafialny, jak i „curia” -
Pałac Biskupi. Kościół franciszkanów miałby natomiast znajdować
się wówczas jeszcze poza obszarem miasta lokacyjnego. P.
Łopatkiewicz zwrócił ponadto uwagę na istnienie widocznego do
dziś w terenie obniżenia – w przybliżeniu linia ulic
Blich–Zjazdowa. Jego istnienie po obu stronach wzgórza
staromiejskiego miałoby wskazywać na to, iż tamtędy mogły
przebiegać ewentualne fortyfikacje, czy też inne obiekty
wyznaczające ówczesne granice miasta. Centrum ówczesnego założenia
urbanistycznego, jego „rynek”, miałby zdaniem P. Łopatkiewicza
znajdować się właśnie w okolicach zbiegu ulic Piłsudskiego i
Słowackiego.
Nowa rola placu przy Pałacu Biskupim
 |
| Pałac Biskupi (po lewej) i budynek Towarzystwa "Zgoda" |
Moim zdaniem
zdecydowanie warto, tak jak zostało to zaproponowane, zaaranżować
na nowy sposób plac przy ul. Franciszkańskiej. Moje zastrzeżenia
jednak wzbudziło pochopne, jak sądzę, szafowanie nazwą Mały
Rynek, która posiadałaby w moim odczuciu na tyle duży ciężar
gatunkowy, że wolałbym aby była używana w większym związku z
faktami historycznymi. Z tego powodu pozostawiłbym ją – jeśli
już – w rezerwie dla ewentualnego nadania nazwy placowi przed
Pałacem Biskupim. Nawiasem mówiąc, uważam że plac ten – z
własną nazwą czy bez – również warto byłoby w jakiś sposób
przywrócić miastu. Przed dwoma laty został tam wprawdzie
przeprowadzony remont, jednak na nowej kostce brukowej parkują
samochody, co moim zdaniem tylko wzmaga ubolewanie, że w Krośnie
marnuje się jeden z potencjalnie najciekawszych fragmentów
przestrzeni miejskiej. Plac, przy którym stoi Pałac Biskupi,
naprzeciwko zaś znajduje się Muzeum Rzemiosła, a ponadto przy
którym mamy kilka ładnych i dobrze utrzymanych budynków, w tym
piękną kamienicę Towarzystwa „Zgoda” miałby, jak uważam,
duże szanse stać się jednym z atrakcyjniejszych zakątków Krosna.